Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare ale jare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare ale jare. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Sd.Kfz 251 Ausf.D - Dragon Armor 1:72

Dzisiaj w cyklu "Stare, ale jare" transporter opancerzony Sd.Kfz 251 (numer katalogowy: 60314). Sd.Kfz 251 to standardowy transporter opancerzony niemieckiej armii, okresu II Wojny Światowej. Wprowadzenie tego pojazdu na uzbrojenie Wehrmachtu oraz Waffen-SS w znaczącej mierze przyczyniło się do rozwoju elitarnych jednostek grenadierów pancernych. W czasie wojny zbudowano około 14,5 tyś. pojazdów wszystkich wersji, produkcję prowadzono w kilku zakładach na terenie Niemiec: Hanomag, MNH, Schichau, Wumag, Westerhutte i Borgward. Pojazd potocznie nazywano Hanomagiem od nazwy zakładów Hanomag (Die Hannoversche Maschinenbau AG Hanomag z siedzibą w Linden, obecnie dzielnicy Hannoveru). Model wyprodukowany przez firmę Dragon przedstawia pojazd w wersji Sd.Kfz 251/7 Ausf.D, czyli wóz saperski z 7-8 osobową załogą (standardowa wersja miała 2 osobową załogę i 10 żołnierzy desantu). Wersja saperska pojazdu przewoziła dwie kładki szturmowe służące do pokonywania szerokich rowów oraz sprzęt saperski. Pojazd w malowaniu Dywizji Pancernej Panzer Lehr z okresu walk o St. Lo w Normandii w 1944 roku. Standardowo, jak już przystało na produkty firmy Dragon, model odznacza się najwyższą jakością wykonania. Bardzo dobrze prezentuje się gąsienicowy układ jezdny, wspaniale wykonany przedział bojowy pojazdu oraz kabina kierowcy, ładnie odwzorowane karabiny maszynowe i zamocowane na burtach przedziału bojowego kładki szturmowe. Całość uzupełniają dobrze wykonane ślady eksploatacji oraz przetarcia farby w miejscach łączenia pancerza. Zdjęcia robione z użyciem lampy błyskowej w celu lepszej ekspozycji detali.





niedziela, 24 marca 2013

Sherman Mk.V "Tulip" - Dragon Armor 1:72

Dzisiaj w kategorii "Stare, ale jare" pora na Shermana Mk.V "Tulip" (numer katalogowy: 60307). Na początek słów kilka o nazwie "Tulip", czyli tulipan. Wersja "Tulip" czołgu Sherman, to brytyjski Sherman Mk.V z zamontowanymi na dwóch stalowych prowadnicach rakietami RP-3 (60-pdr SAP) - takimi samymi w jakie wyposażone były samoloty szturmowe RAF-u, takie jak Hawker Typhoon czy Hawker Tempest. Rakiety te służyły do niszczenia czołgów, umocnionych punktów oporu, pojazdów oraz siły żywej. Nazwa tulipan wzięła się właśnie od tych rakiet, których kształt głowicy przypominał główkę, kwiat nierozwiniętego jeszcze tulipana. Czołgi z takimi rakietami pojawiły się dopiero pod koniec wojny i trafiły na wyposażenie elitarnej brytyjskiej Coldstream Guards. Z tego co mi wiadomo, to jednostka ta była jedyną wyposażoną w "Tulipany". Model z serii Dragon Armor przedstawia czołg w malowaniu 1 batalionu pancernego wyżej wymienionej jednostki z okresu forsowania Renu w 1945 roku i późniejszych walk na terenie III Rzeszy, aż do czasu zakończenia działań wojennych w Europie. Sherman pomalowany jest standardowym oliwkowym kolorem brytyjskiej armii. Model jak zwykle już dla Dragona trzyma bardzo wysoki poziom wykonania, bardzo dobrze prezentuje się geometria modelu, znakomicie wykonane przetarcia, zabrudzenia oraz ślady eksploatacji. Warto zwrócić uwagę na doskonale odwzorowaną fakturę odlewanej wieży. Model posiada wszystkie oznaczenia jednostki oraz numery identyfikacyjne. Uzbrojenie prezentuje się imponująco; działo, karabin maszynowy i rakiety na prowadnicach wyglądają znakomicie. Sherman Mk.V "Tulip" okazał się udaną konstrukcją, zamontowanie rakiet pozwoliło nawiązać równorzędną walkę z Panterami oraz zwiększało szansę załogi na przeżycie w konfrontacji z Tygrysem. Odnośnie dostępności modelu na rynku, to Dragon wydał dwa "Tulipy" (numery katalogowe: 60307 oraz 60308 - pojazdy z tej samej jednostki CG - różniły się numerami) w listopadzie bądź grudniu 2007 roku. Mimo, że od premiery minęło już trochę czasu, to produkt można jeszcze dostać w internetowych sklepach modelarskich (duża liczba wyprodukowanych modeli). O ile w przypadku opisywanego modelu nakład hurtowni został już wyczerpany, to niemal taki sam model (numer katalogowy: 60308) jest jeszcze obecnie dostępny: http://www.modelekolekcjonerskie.pl/pl/p/Sherman-Mk.V-Tulip%2C-1st-Armored-Battalion-Coldstream-Guards%2C-Germany-1945/105. Zdjęcia robione z użyciem lampy błyskowej w celu lepszej ekspozycji detali.










"tulipanowe rakiety"

sobota, 5 stycznia 2013

Tygrys z SS sPzAbt 101 - Dragon Armor 1:72

Dzisiaj kolejny wpis z kategprii "Stare, ale jare", tym razem jeden z moich pierwszych modeli z serii Dragon Armor, zakupiony jeszcze w 2004 roku, słynny Tygrys i do tego ze słynnego SS sPzAbt 101 (101 Batalionu Czołgów Ciężkich SS) w którym walczył niemiecki as pancerny Michael Wittman. Model w malowaniu z okresu walk batalionu w Normandii w 1944 roku. Numer boczny 231, czołgiem dowodził SS-Standartenoberjunker Heinz Belbe. Pojazd późnej wersji produkcyjnej ze stalowymi kołami, pokryty zimmeritem, kamuflaż trójbarwny: standardowy podkład żółto-piaskowy oraz nieregularne plamy koloru zielonego oraz rdzawo-brązowego. Białe godło jednostki z przodu na prawej stronie pancerza, z tyłu na lewej. Na wieży numer identyfikacyjny, koloru czerwonego w białej obwódce. Liczne wyposażenie: liny holownicze, łopaty, siekiera, młot, wyciągarka. Piękny model tego niszczycielskiego czołgu, na szczególną uwagę zasługuje wspaniale odwzorowany zimmerit, pokryte rdzawym i błotnym osadem gąsienice oraz znakomicie wykonane 88 mm działo. Model już trudno dostępny na rynku modelarskim, można czasami trafić na niego na aukcjach Allegro bądź eBay-u. Zdjęcia robione z użyciem lampy błyskowej w celu lepszej ekspozycji detali.



wtorek, 11 września 2012

Jagdtiger - Dragon Armor 1:72

Dzisiaj pierwszy wpis z kategorii "Stare, ale jare". Tekst jest już dość stary i pochodzi z mojego osobistego, prywatnego bloga. Na początek Jagdtiger (numer katalogowy: 60013), pojazd z sPzJgAbt 512 (schwere Panzerjäger-Abteilung 512) sam nie wiem jak to przetłumaczyć: 512 batalion (dywizjon??) ciężkich łowców?, łowców czołgów? Bardziej poprawnie powinno być batalion ciężkich niszczycieli czołgów. Mój pierwszy model z serii Dragon Armor, zakupiony jeszcze w 2004 roku. Jagdtiger to pojazd do którego mam szczególny sentyment, jedna z moich ulubionych konstrukcji. Mimo licznych wad wynikających z rozmiarów i ciężaru oraz przeciążenia silnika była to znakomita broń defensywna. Najpotężniejszy pojazd pancerny używany bojowo podczas II Wojny Światowej. Często ironicznie nazywany "bunkrem na gąsienicach", w praktyce Alianci nie mieli czołgu lub innego pojazdu, który mógłby nawiązać z nim jakąkolwiek walkę. Słów kilka na temat sPzJgAbt 512, oddziałem dowodzili hauptman Albert Ernst oraz oberleutnant Otto Carius (odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu), - prawdziwe asy Panzerwaffe. Pierwszą akcją Jagdtigerów z tej jednostki był atak na zajęty przez Amerykanów Most Lüdendorfa w Remagen - 10 marca 1945 roku. Podczas ataku hauptman Albert Ernst (nie mylić ze zbrodniarzem wojennym o tym samym imieniu i nazwisku), zniszczył w pojedynkę kilka Shermanów (7 lub 9 według różnych danych) z odległości ponad 2000 m. 11 kwietnia 1945 roku w wyniku kolejnej spektakularnej akcji Jagdtigerów, amerykańska jednostka pancerna straciła ponad 50 pojazdów w tym 11 czołgów. Strat własnych oddział nie zanotował. Można wiec stwierdzić, że była to broń wysoce śmiercionośna, znakomicie nadająca się do wojny obronnej jaką w 1945 roku prowadziła III Rzesza.

Odnośnie modelu - pojazd pokryty jest nieregulaminowym kamuflażem, co było dość powszechną praktyką w niemieckiej armii w końcowym okresie wojny. Podkład stanowi standardowa farba koloru piaskowo-żółtego z naniesionymi nieregularnymi dużymi plamami koloru rdzawo-brązowego oraz jaskrawo zielonego, całość dopełniają liczne kropki malowane farbą podkładową. Maszyna z podwoziem typu Henschel (77 z 88 wyprodukowanych Jagdtigerów posiadało podwozie Henschla, pozostałe podwozie produkcji Porsche), numer boczny - 114. Model jest starannie wykonany jak przystało na Dragona, bardzo dobrze prezentują się ślady eksploatacji oraz drobne przetarcia, fajnie został wykonany wiosenny brud na gąsienicach. Odnośnie dostępności modelu, to można na niego jeszcze czasami trafić na allegro. Ceny od takich jak w 2004 roku czyli ok. 45-50 zł do dwukrotnej tego wartości, czasami nawet więcej. Część zdjęć robiona z użyciem lampy błyskowej, pozostałe bez.

Albert Ernst


Otto Carius